Wszystkie »

  • Wpisów:102
  • Średnio co: 32 dni
  • Ostatni wpis:8 lata temu, 17:04
  • Licznik odwiedzin:9 151 / 3382 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ehhh! Musze siadać do biologii. Czas spędzony nad książką będą mi umilać:
1) herbatka ananasowo-grejfrutowa
2) paczka piegusków
3) płyta yellow wygrzebana ze strychu
4) wena do nauki, która mam taką skromną nadzieję, za chwilkę się zjawi
 

 
Dzisiaj byłam u dziadka.
Naszły mnie takie dziwne refleksje.
Jakie to jest dziwne, że ktoś jednego dnia siedzi koło ciebie, jecie przy jednym stole wspólny obiad, razem oglądacie "jaka to melodia", a już następnego ta osoba leży zamiast we własnym ciepłym łóżku, daleko poza domem, dwa metry pod ziemią, pod zimną, zmarzniętą ziemią.
Bardzo to przykre.
Nawet nie chce myśleć o tym co będzie kiedy się ociepli. Te wszystkie larwy wyżerające oczy, mózg i wszystko po kolei, kawałek po kawałeczku, robale wypełzające z ust, nosa, uszu. Makabryczny obraz stanął mi przed oczami utwierdzając w przekonaniu o słuszności kremacji.
  • awatar Gość: no..przechlapka..i ta duchota pomieszana z odorem rozkładu w trumnie musi byc denerwujaca..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czasami zastanawia mnie moja samotność.
Myśle sobie, że może po prostu nikogo nie potrzebuje.
A co jeśli to ja nie jestem nikomu potrzebna?

W październiku ubzdurałam sobie, że musze kupić sobie jakiś wypasiony kubek jako że picie herbaty tudzież kakao czy czekolady jest dla mnie obrządkiem niemalże sakralnym. Stwierdziłam że poszukam w internecie. No i znalazłam. nie jeden a nawet dwa cudne półlitrowe kubeczki.
Miały przyjść w ciągu 2 do 5 dni od zaksięgowaniu wpłaty. Noo właśnie! Miały! Niestety do dziś nie widziałam ich na oczy.
Czy ja już przypadkiem kiedyś nie powiedziałam sobie: "koniec z kupowaniem przez internet!!!"?
Czas zastanowić się nad sobą i swoim nędznym żywotem.
 

 
Zielona herbata
pieczywo wasa light
woda mineralna (litrów 3)
dwa kartony musli
i zgrzewka soków warzywnych

Dość nietypowe jak na mnie zapasy, ale czego się nie robi dla zdrowia i urody
 

 
Fajnie jest coś zaczynać od początku. A jak zaczynać to tylko i wyłącznie od wirusów.
Z biologią jade na całego w każdym razie. I nawet taki jakby zapał do nauki mam, co mnie niezmiernie intryguje z racji na fakt iż takie stany nie były mi do tej pory znane Zawsze jak trzeba było siadać do książek to samoistnego skrętu okrężnicy dostawałam.
No, ale byle tak dalej, a kto wie? może coś z tego wyniknie?
 

 
Właśnie zabieram się za anatomie czaszki.
Rajcują mnie te łacińskie nazwy jak nie wiem co!

Chyba odkryłam mój mini-fetysz
 

 
Feta w kostkach, pomidorki koktajlowe, zielone oliwki nadziewane czosnkiem, i święta bazylia.
Moje podniebienie musi mnie uwielbiać
 

 
W internacie mamy siłownię.
Kiedy usłyszałam to po raz pierwszy, z początku nie uwierzyłam. Potem jednak wydało mi się to nawet prawdopodobne, ale tak czy inaczej moimi czarnowidzącymi oczami wyobraźni widziałam te obskórne, godne pożałowania sprzęciki pod postacią starego, rozklekotanego atlasu.
Tym większe było moje zdziwienie, kiedy mym oczom ukazały się dwie "nowej generacji" full wypas bieżnie, dwa całkiem odjechane rowerki stacjonarne i nowiuteńki atlas z siedzonkami wyłożonymi pomarańczową sztuczną skórą. Nawet steper jest (coś na mój odwieczny problem - czyt. fat ass)

Kożystam do woli. Już trzy razy spociłam się niczym dzika świnia
 

 

Przed pierwszym podejściem ta piosenka była mi zupełnie obojętna.
Tym razem potęguje bojowe nastawienie

sto tysięcy książek do przeczytania (nauczenia)- jest
Magnezik na nerwy, lecytyna na pamięć, guarana na pobudzenie - się wie
żądza wiedzy - jea bejbe
STRZEŻCIE SIĘ! NADCHODZĘ!

Mówią, że ponoć każdy sequel jest do dupy.
Nosz kutwa niech ten tylko spróbuje !!!
 

 
Po ciężkim tygodniu w "stanisławicach" zmęczona przyjeżdżam wreszcie do domu. Stęskniona za moją wesołą kompaniją koncypuje jakieś małe spotkanko i aż mnie nosi z radości na myśl że wreszcie zobacze tak drogie mi gębule.
Nagle entuzjazm pryska ustępując miejsca gorzkiemu rozczarowaniu.
Jak mogłam zapomnieć?!
Oni wszyscy od 4 dni mają zaszczyt nazywać siebie "studentami" podczas gdy ja skazana jestem na pospolite studium i właściwie to nawet nie wiem jak mogłabym się nazwać.
Odczuwam to jako ewidentną różnicę klasową.
Jest to poważne do tego stopnia, że mam obiekcje czy aby na pewno jesteśmy jeszcze wciąż tym samym gatunkiem.
  • awatar Gość: That is a beautiful shot with very good light-weight :) my website - http://journal-cinema.org/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kupiłam wreszcie nowy depilator brauna.
Ok! Zgodze sie, że może jest skuteczniejszy niż stary, ale ... aaauuuć! Nasadka masująca i te inne pseudo-udogodnienia gówno dają!
Po półgodzinnej męczarni stwierdzam, iż
zdecydowanie mam skłonności sadomosochistyczne
no i w chwili obecnej, gładkie niczym pupa niemowlako nogi tudzież paszki
okolice bikini?!
Nie jestem aż tak zdesperowana!
  • awatar .Edith.: hmm.. dzielna dziewczynka ... ja dostałam na urodziny dokładnie taki depilator ... oddałam:D
  • awatar Gość: oj boli boli, ale jaki efekt :D
  • awatar Pierniczki: hmm! OK :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
  • awatar Gość: moj byl dobry i mam nadzieje ze koniec takze bedzie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Po przeczytaniu kilku moich notek, dochodze do wniosku, że tak jak w życiu nie mam pomysłu na siebie, tak samo tu w internecie nie mam pomysłu na tego bloga.
Pisze o wszystkim i o niczym, ze znacznym naciskiem na to "nic".
Brak mi polotu, nowatorstwa pisarskiego, ciekawych spostrzeżeń. Oczywiście próbuje nadrabiać te braki wklejając od czasu do czasu jakieś marnej jakości fotki, ale słabo mi to idzie.
No cuż! Blok jest jaki jest, i pewnie taki pozostanie. Liczy sie to, że odkąd go pisze, moje myśli są jakby bardziej uporządkowane i lżej mi na duszy.
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło .

Chyba to jest najbardziej beznadziejna, typu "sranie w banie" notka jaką kiedykolwiek napisałam Ale niech jej bedzie.



  • awatar Gość: chyba czasem o to chodzi, żeby na blogu pisać co dusza chce... a jeśli to jeszcze pomaga to juz w ogóle dobrze... ja tam mogę poczytać te notki, mi się podobają :)
  • awatar Gość: nie napisalem tego ot tak..pierdol tylko po to zeby bylo milo. :) wymyslajac lipne historyjki...naprawde..przejrzalem sporo na Twoim blogu i mysle ze jest tu sporo ciekawostek..a gdyby bylo nudno mozesz byc pewna ze powiedzialbym Ci to..taki juz jestem.nie slodze tak tylko bo wypada.. gdyby bylo wedlug mnie nudno a powiedzialbym ze super to byloby dla Ciebie zle..sadzac ze jest ok..nie staralabys sie nic zmienic.prawda? a napewno nie za wiele.. a jest naprawde ok..zycze Ci dobrej nocy i szafirowych snow.sa najpiekniejsze :)
  • awatar Gość: w sledzeniu zycia mlodych osob--ostatnio rozmawialem ze starsza kobieta ktora mi to mowila..a ja widze u Ciebie calkiem ciekawe rzeczy..chocby sprawa tych fotek z bajki.. wypozyczylem sobie te wlasnie filmy o ktorych wspomnialem..i fajnie bylo przypomniec sobie troszke wczesniejszy czas..a nie tylko ja tu zagladam..wiec niczym sie nie przejmuj i rob to dla siebie..nawet jesli tylko troszke bedzie Ci sie to podobac..bo troszke to juz cos :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kiedy ja mówie kobieta, myśle:
-50% kobiecy umysł
-40% piękne kobiece kształty
-5% buty na wysokich obcasach
-5% zmysłowa damska bielizna

Kiedy facet mówi kobieta, myśli:
-100% ciała do wykorzystania

Oczywiście nie chce nikogo urazić ani generalizować, ale myśle że odnosi sie to do 90% ludzkiego rodzaju męskiego.
Pozostałe 10% najprawdopodobniej przyleciała na Ziemie razem z Unidentified Flying Object.
Po przemyśleniu kwestii, dochodze do wniosku, że wole kosmite zamiast faceta
  • awatar Gość: hmm.ten wpis mnie powalil na dobre.. ;)
  • awatar Gość: a ja widzisz poczytalem jeszcze i zaciekawilo mnie cos a ze..a to jutro zapytam :) dzis juz nie przeszkadzam..zreszta zapewne juz spisz
  • awatar Pierniczki: Nooo! Aczkolwiek myśle, że im to nie uwłacza w tym kontekście :P :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

:/

Czy wydawało się wam kiedyś, że wszystko do czego doszliście w życiu to tylko 1/100 tego na co was naprawde stać? Mnie się ciągle tak wydaje. Musze wreszcie wziąść się za siebie i swoje osiągnięcia.
Hmm! Ale jeszcze nie teraz.
Chandra i ogólnopojęte zdołowanie nie sprzyjają zdobywaniu świata.
  • awatar Pierniczki: Od razu mi raźniej jakoś tak. Dzięki :) Wiem, że czas nie czeka na nikogo. Dlatego ja mu jeszcze pokaże ! I wogóle wszystkim! Wiem to na pewno! I Ty kochana zrób to samo :)
  • awatar stones & roses: dziewczyno zabieraj się za siebie! Na starość nie cofniesz czasu, który straciłaś.. a mnie będzie mi się łatwiej zmotywować, wiedząc, że ktoś jedzie ze mną na tym samym wozie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Na drugim miejscu listy ludzi, których nienawidze najbardziej, zaraz po ludziach użalających się nad sobą, jest cała reszta świata!!!
 

 

Bla

1. Najbardziej na świecie nienawidze ludzi, którzy ciągle się nad sobą użalają i na wszystko narzekają. No nie zdzierże takich typków. A wierzcie mi, moja niechęć jest uzasadniona bowiem wiem o nich wszystko!!!
Jestem jedną z nich!!!
  • awatar Gość: oj jak się ktoś użala to ja uciekam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
A niech mi będzie! Poużalam się nad sobą odrobinke. Po to wreszcie założyłam tego blog'a. Żeby wyrzucić z siebie wszystko, zarówno dobrego jak złego.
 

 
Zapowaida się się cykl mega-zamulających notek. Nie wiem czy pisać. Może przeczekać tego doła, bo czy jest sens spamować blog samymi smutnościami, przykrościami i innymi tętniącymi żalem bzdurami, które rodzi moja chora głowa w dni takie jak ten?
  • awatar stones & roses: idź na spacer - siedzenie z nosem przed monitorem tylko jeszcze bardziej Cię zdołuję.. i nie daj boże zobaczysz na naszej-klasie zdjęcie jakiejś znienawidzonej kumpeli w objęciach superprzystojniaka na plaży w Dubaju.. wtedy do końca życie nie wyjdziesz z tego doła :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czasami budze sie rano i boje sie, że nie starczy mi czasu. Już tak wiele go zmarnowałam w moim życiu.
  • awatar Gość: to wyjdzie z czasem..kazdy kto trwoni czas kiedys zda sobie z tego sprawe..pozniej jest tak..zebym byl znow mlody,wiedzialbym teraz co robic..slysze takie utyskiwanie czesto u ludzi..wiec lepiej starac sie wykorzystywac kazda mozliwosc na- na cos przynoszacego korzysci-niekoniecznie materialne :)
  • awatar Gość: nie martw się, bo to najbardziej czas marnuje :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

:(

Zwątpiłam we wszystko! Najbardziej w siebie samą.
  • awatar Kajos: Zwątpienie i ból jest dowodem na to że istniejesz.
  • awatar Gość: ej ej nie łam się !!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znikam na kilka dni! Musze coś przemyśleć, a mam podejrzenie, że promieniowanie monitora zakłóca przepływ moich fal mózgowych.
  • awatar Gość: co szukalem, dzieki
  • awatar Gość: ciekawe podejrzenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj byłam u rzeźnika, znaczy sie dentysty. Miałam dwa zęby do leczenia. Pan stwierdził, chyba dla własnej radochy*, że ubytki są malutkie i robimy bez znieczulenia. Powiedział, że ze mnie to taka duża, odważna dziewczynka. No i uległam**! Co miałam zrobić?
No, ale ja nie o tym.
Nie wiedziałam, że dopiero tak straszliwie przenikliwy ból (zadany wiertełkiem nr 8) doprowadzi mnie do olśnienia. Odrobine po niewczasie, no ale teraz wiem to na pewno.
Chce być stomatologiem! Najlepszym w Polsce! Może nawet na świecie! No bez przesady z tą euforią! Z racji na spowolnione uświadamianie sobie własnego powołania***, faktem jest to, że będe musiała przeczekać ten rok. Ehh! Musze to przemyśleć.

*Jak to rzeźnik! Lubi się poznęcać nad zwierzętami
**Najprzystojniejszy dentysta świata. Zakwalifikowany do mojej galerii ideałów (o niej kiedy indziej)
***Aleś ty Kaśka głupia jest! Żal mi samej siebie
  • awatar Gość: uch nigdy nie zgadzam się na leczenie bez znieczulenia, nawet jeśli to maleńki ubytek mówię nie i żądam ulżenia :D
  • awatar Gość: ale mnie nic nie piecze.. zrpbie dzis sobie ciepła kąpiel, wytrę się pożadnie ręcznikiem, to pewnie zacznie schodzic, natłuszcze i będę czekala az zejdzie, no a potem walnę ten peeling... kurde, ze tez ja nigdy nie miałam takiego problemu.. no pierwszy raz mi schodzi skóra no ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Z przepisu koleżanki.
Miało być tanio, szybko i smacznie. No narazie tak sobie wygląda. Takie to ciapowate wyszło. Mam nadzieje, że lepiej smakuje, bo chyba o to mimo wszystko chodzi
Pomidorki zapiekane z mazarellą, czosnkiem i bazylią.
  • awatar Gość: miodzio
  • awatar Legwan0001: Pysznota! :) Tylko jak dla mnie - jeszcze cos treściwego, a`la krążek bagietki tam na dole by się przydało... ;-)
  • awatar Pierniczki: Też jestem tego zdania :) Tyle tylko, że nie mam wprawy i wszystko mi się rozlatuje w rękach i wyląda jak wygląda, ale praktyka czyni mistrza więc sie nie poddaje ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Etta James - At Last
  • awatar Fifka: Świetny film - wzrusza, bawi, uczy :)
  • awatar Pierniczki: Polecam! Pieniądze wydane na kino, z pewnością nie będą zmarnowane :)
  • awatar Gość: OoO! wALLE! :) musze się na to wybrac :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zawsze kiedy wybieram się do kina na film animowany, to nie nie tylko dla samej bajki. Podczas seansu, sala wypełniona jest dzieciakami w wieku od 3 do 7 lat. To trzeba usłyszeć! Te słodkie głosiki podczas wygłaszania poważnych komantarzy. "Mamo! Ale Łoli to nie umrze! Nie martw się!", "No bo ty tato nie rozumiesz! Bo to jest robot kobieta i ona go nie zabije tylko sie zakochają w sobie" I wiele innych zasłyszanych podczas seansu. No buzia aż sama prosi się o uśmiech
A co do samej bajki.
Mało skomplikowane dialogi, miejscami ograniczające się do 2 słów, za to świetnie oddane,przemawiające do głębi gesty i emocje, kuriozalna aczkolwiek przerażająca wizja przyszłości, jak ujęto to na filmwebie "satyra na cywilizację technologiczną". Do tego wszystkiego nieskomplikowany humor i historia miłosna bez seksu*. To trzeba zobaczyć!

*no jak w filmie dwoje zakochanych już sie skonsumuje to cały czar romantyczności i miłe napięcie pryskają. Pozostaje już tylko papierosek po seksie, a ja wole bez

http://pl.
  • awatar Pierniczki: No jeśli o bajki chodzi to wole żeby było bez tego i tego, no a w realu to na pewno bez papieroska, a reszta to już od okoliczności zależy :P
  • awatar Gość: bez seksu, czy bez papieroska ??
  • awatar Gość: to byl zdaje sie film
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Telewizor sie spierniczył, chociaż to chyba raczej antena sie spierniczyła
Pogoda sie spierniczyła
W związku z powyższym, humor mi się spierniczył
Ciasto też sie spierniczyło, no i tak powstał PIERNIK
To już drugi w te wakacje. Wiem, że mój repertuar piekarski jest ograniczony, ale tylko to ciasto wychodzi mi tak dobre.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wczorajszy dzień upłynął "NAM" na słodkim leniuchowaniu nad pobliskim jeziorkiem.
Między innymi pływaliśmy dziurawym pontonem, przy użyciu pękniętego wiosła, jedliśmy sfajczone na węgiel frankfurterki, pływaliśmy także bez użycia pontonu, kiedy nagle na środku jeziorka zeszło z niego powietrze. Ponadto, jako że nie widzieliśmy się ponad dwa miesiące to odwaliliśmy piękne, pokazowe kizi mizi co, jak zauważyliśmy, jednym współobijającym zdecydowanie się nie podobało, z kolei dla innych stanowiło nielada rozrywke. Nie jestem zwolenniczką afiszowania się w tej kwestii, ale do cholery to były DWA miechy nooo!
Dopiero przed kwadransem wróciłam do domu.
Ajjj low him!
  • awatar Pierniczki: Spalone kiełbaski to niestety moja sprawka. :P Wcale nie jest ze mnie taka chudzinka, tylko, że zdjęcie tak wyszło :D
  • awatar Włoska robota: fajne foty...pierwsza naj ;)
  • awatar Gość: fajne fotki jaka ty chuda...xD :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
U mnie w domu, mamy dwie kuchnie. Jedna jest wielka, nowo wyremontowana, na pokaz, a druga z kolei jest mała i przytulna, ale za to spełnia właściwą funkcje. Oprócz typowo kuchennych urządzeń, stoi tam także pralka. Jako, że wczoraj miałam nagłe zapotrzebowanie na frytownice, to musiałam znaleźć jakieś wolne gniazdko, no a że takiego nie było no to heja i odłączam pralke. Zanim to zrobiłam, razczyłam jeszcze poinformować mame, która akurat sprzątała w salonie.

/ja/: Mamo! Odłączam pralke!
/mama/: Co mówisz?! Nie słysze!
/ja/: No robie frytki i musze podłączyć frytownice!!!
/mama/: Aaaaa! No ok! Tylko przypadkiem nie odłączaj pralki!
/ja/: O żesz! YYYY! Co mówiłaś?! Nie usłyszałam!

Mama wpada do kuchni! Patrzy z politowaniem na odłączoną wtyczke, wychodzi na chwilke, za moment wraca trzymając w ręce jakąś książeczke, którą brzydko mówiąc, rzuca mi na ryja

/mama/: Prosze! Isnstrukcja obsługi. Życze przyjemnych, następnych dwóch godzin programowania.
/ja/: ...<zonk>!

No i pewnie faktycznie ślęczałabym przy tej pralce te dwie godziny, gdyby pośród znajomych, którzy byli zaproszeni, nie było kolegi-złotej rączki, który zrobił to w 10 minut
  • awatar Pierniczki: JEM, JEM, JEM! Wiem, że to samobójstwo, ale uwielbiam. Co zrobić! Staram się ograniczać. :P
  • awatar aniaphoto: jesz frytki? one sa takie niezdrowe...:)
  • awatar Gość: witam dziękuję za komentarz :* :) a z pralką to miałaś wesoło :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Tak zwana ćmówka. Kolorystycznie jest najskromniejsza, ale ma swój urok
Za to dużo ma pączków. Już sobie wyobrażam jak to będzie wyglądać kiedy zakwitną.
Teraz szykuje się na coś niebieskiego, albo fioletowego.
  • awatar Gość: jble mwdgl http:/social.maxwebnet.com/elgg/pg/blog/read/4602/penis-enlarging-pills msvyuf p sd j bbg
  • awatar aniaphoto: mam cztery orchidee. Juz pare lat. Kwitna i przekwitaja w kolko. Polecam doniczke w doniczce, tak zeby mozna bylo wlac wode w ta zewnetrzna. Jak tylko przemoczysz korzenie kwiatek moze zmarniec. Nie mozna podlewac zbyt czesto. Bardzo ladna ta Twoja orchidea, pieknie rosnie! Ja mam dwie biale i 2 rozowe. Poza tym dodatkowo jakas malutka, jeszcze nie wiem jaki kolor, troche inny typ, zobaczymy! pozdrawiam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›