• Wpisów: 102
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis: 8 lat temu, 17:04
  • Licznik odwiedzin: 9 242 / 3442 dni
 
pierniczki
 
30 czerwca pojechałam do szkoły po świadectwo maturalne. Po rozdaniu mieliśmy całą klasą iść do knajpy oblać wyniki.
Kiedy dostałam papiery do ręki, nawet na nie nie spojrzałam. Schowałam je do teczki i bez słowa wyszłam z sali.
Wsiadłam do samochodu. Wiedziałam, że jest tylko jedno miejsce, do którego mogłam pojechać.
Cmentarz w Cedzynie to właściwie najładniejszy cmentarz na którym kiedykolwiek byłam. Nie ma tam tej specyficznej, grobowej atmosfery. Właściwie to bardziej kojarzy się z parkiem. Ciesze się, że właśnie tam pochowano babcie.
Wyniki z matury zobaczyłam siedząc na ławce przy jej pomniku. Spędziłam tam pół dnia, gorzko płacząc. Cieszyłam się z pięknego świadectwa, ale strasznie bolało mnie to, że nie mogłam go jej pokazać.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego